Archiwum 02 grudnia 2017


gru 02 2017 Ciekawa Sytuacja
Komentarze: 0

Jak to czasem bywa, pojechałem z rodzicami do Łodzi.

Niby nic ciekawego, ale...

No właśnie. Ale.

Kilka dni wcześniej zgasło w aucie prawe przednie światło. Wytrzymało rok. Te nowe bardziej wypasione żarówki (+100%, nightvision, niebieskawe, pewnie wiecie o co chodzi) zawsze wytrzymują rok. Niedługo zapewne zgaśnie lewe. Standard. Ale nie o to tu chodzi…

Kiedy jechaliśmy do Łodzi, Pani, z którą tasowaliśmy się w porannym korku (raz byliśmy za nią, raz obok, raz przed nią) skinęła, żeby uchylić szybę. No i mówi o tym braku światła. Podziękowaliśmy. To było miłe, mimo że dobrze o tym wiedzieliśmy. Ale to też nie o to chodzi…

Otóż jest taki stereotyp, że kobieta za kierownicą czegoś takiego jak Yaris, Fabia czy inne nie daj Boże DS3 to nieogar i ogólnie strach jechać obok. Nic, absolutnie nic nie kuma, jeździ byle jak bez pomyślunku, patrzy tylko do przodu, nie widzi nic obok, jak jedzie to jedzie, inni muszą czekać.

Otóż to jedno, wielkie kłamstwo.

Bo tymczasem, ta pani (kierująca Peugeotem 208) zareagowała jak rasowy facet: kontakt wzrokowy, uprzejme zwrócenie uwagi, uśmiech, pełen luzik. Ale to wciąż nie o to chodzi w tym wszystkim…

Sęk w tym, że jak już tę uwagę zwróciła, jak nagle w głowie z brzdękiem pękły stereotypy o bezmyślnych i aspołecznych blondynkach za kierownicami małych miejskich aut, to ona wtedy nagle w tym leniwym korku… skupcie się… z lewego pasa przeskoczyła przez środkowy na prawy. Na prawym się zatrzymała, wrzuciła lewy kierunkowskaz (tak, lewy a nie awaryjne) i wyszła z auta tak je zostawiając. Na moment, do sklepu.

To, jak się wszystko zblokowało, jak dwa auta uderzyły w klakson, to aż sam się zdziwiłem skalą zdarzenia.

I bądź tu mądry.

Z jednej strony wyskoczyła tylko na chwilę – jak się innym tak spieszy, to niech wychodzą z domu 15 minut wcześniej.

Z drugiej strony podziwiam jej asertywność i pewność siebie.

Z trzeciej tak sobie myślę, że mi by coś takiego do głowy nie przyszło.

I tu przechodzimy do meritum – otóż my faceci jesteśmy lamerami, leszczami, takimi klasowymi prymusami, którzy przez całą przerwę stoją przy drzwiach od sali do przyry trzymając za klamkę.

Jak dać nam przepisy, to my ich mniej więcej przestrzegamy. My myślimy o innych. Takie z nas miękkie durnie.

Kobiety zaś to jest jedno wielkie myślenie poza pudełkiem. To jest kreatywność lvl hard. Asertywność poza naszą skalą. Coś, co się w głowie nie mieści.

I takie fajne ludzkie podejście do tej wszechobecnej napinki.

Założę się – niestety tego już nie widziałem – że jak wróciła do auta po tych kilku minutach, to z uroczym politowaniem pokiwała głową ku tym napiętym wąsaczom mówiąc coś w rodzaju: „Już, już, uciekam, ojej, ale się porobiło”.

Załatwiła, co miała załatwić.
Zerowa szkodliwość czynu.
Chciałbym tak umieć.
Hasztag różnica płci.

autoblogerpl : :